Przeskocz do treści

Piątoklasiści poznają Jurę Krakowsko – Częstochowską

W dniach 23 – 25 maja klasy 5b i 5c opuściły wraz z opiekunami szkolne mury, by podczas wycieczki turystyczno – krajoznawczej uczyć się, bawić i odpoczywać  w jednym z piękniejszych zakątków Polski.
Pierwszego dnia podziwialiśmy bajeczne krajobrazy Ojcowskiego PN, najmniejszego spośród 23 parków narodowych w Polsce. Kilkugodzinne spotkanie z nieskażoną, dziką naturą było  dla nas niezwykłą przygodą. Pogoda nam sprzyjała a dobry humor nie opuszczał. Spacer wśród jasnych, kontrastujących z soczystą zielenią, skał wapiennych dostarczył nam mnóstwo wrażeń.

W cieniu ruin zamku Kazimierza Wielkiego słuchaliśmy ciekawych opowieści przewodnika. A kiedy naszym oczom ukazała się dostojna Maczuga Herkulesa, nie mogliśmy uwierzyć, że to ten sam ostaniec, którego wizerunek znamy z podręcznika do przyrody. Wysoki na 25m symbol Doliny Prądnika był idealnym tłem dla pamiątkowych fotografii. Przyjemnym wytchnieniem podczas wędrówki stała się wizyta w Grocie Łokietka. Tutaj przypomnieliśmy sobie, jak, dzięki procesom krasowym, tworzą się jaskinie. Wśród stalaktytów i stalagmitów wypatrywaliśmy nietoperzy,  dla których groty Ojcowskiego PN są bezpiecznym domem. Nasze spotkanie z Ojcowem zakończyliśmy w Pieskowej Skale, gdzie podziwialiśmy jeden z zamków na Szlaku Orlich Gniazd. Ten wspaniały zabytek gościł niejedną ekipę filmową. To tutaj kręcono wiele scen filmów i seriali, m.in. „Janosik”, „Ogniem i mieczem”, „Pan Wołodyjowski”, „Potop”.
Drugi dzień spędziliśmy w dawnej stolicy Polski- przepięknym Krakowie. To miasto
nas oczarowało. Zwiedzanie zaczęliśmy od Wzgórza Wawelskiego. Największy w Polsce zamek zrobił na wszystkich ogromne wrażenie. Odwiedziliśmy m. in. katedrę i mieszczące się w jej podziemiach groby królewskie. Pełni emocji wspięliśmy się na wieżę, by dotknąć Dzwonu Zygmunt. Nie zabrakło nam też odwagi, by odwiedzić Smoczą Jamę i stanąć oko w oko z ziejącym ogniem Smokiem Wawelskim. Spacer po największym europejskim rynku, wizyta w Kościele Mariackim, w którym zachwyt budzi Ołtarz Wita Stwosza, wysłuchanie hejnału, na długo pozostaną w naszej pamięci.
Kolejnym punktem  wycieczki była Kopalnia Soli w Wieliczce. Tę unikatową na skalę światową atrakcję turystyczną poznawaliśmy z zapartym tchem. Sympatyczny przewodnik przybliżył nam bogatą historię kopalni i oprowadził po sięgających ponad 130 m w głąb Ziemi chodnikach, pokazując słone jeziora, piękne komory i kaplice z mnóstwem fantastycznych rzeźb solnych.
W Kaplicy Świętej Kingi, nie bez powodu określanej mianem „podziemnej solnej perły lśniącej wyjątkowym blaskiem” pozowaliśmy do wspólnej fotografii. Nasze spotkanie z piękną Wyżyną Krakowsko – Częstochowską było nie tylko przyjemnością, ale i cenną lekcją przyrody, historii i sztuki.
Lidia Kaźmierczak